Tagi

Powiązane wpisy

Podziel się

Opalanie natryskowe

Moda na sztuczną opaleniznę kończy się. Piękne, muśnięte słońcem ciało zawsze jednak wygląda dobrze. Jak ożywić skórę beż eksponowania jej na promienie UV?.

Solarium nie jest już tak popularne jak jeszcze kilka lat temu. Głównie ze względu na to, że mamy coraz większą świadomość na temat szkodliwości światła UV. Przede wszystkim bardzo wysusza skórę, a także prowadzi do złośliwego nowotworu skóry, czyli czerniaka. Podobnie światło słoneczne – w nadmiarze prowadzi do takich samych komplikacji.

Skoro opalanie się odpada, można wybrać alternatywne metody – samoopalacze albo balsamy brązujące. Tu jednak pojawia się więcej wad niż zalet – środki te trudno się rozprowadzają, niewprawione użytkowniczki mogą mieć więc problemy z zaciekami i nierównomiernym nałożenie, przez co końcowy efekt straszy bardziej, niż blade ciało. Minusem jest także to, że rezultaty nie utrzymują się zbyt długo. Balsamy brązujące spłukują się przy pierwszej kąpieli. Kiedy wszystkie metody zawodzą warto wziąć pod uwagę oplanie natryskowe.

Należy wykonać je w salonie kosmetycznym. Płyn opalający aplikowany jest na ciało przy pomocy specjalnego aplikatora. Dzięki temu powstała opalenizna jest równomierna i jednolita, pozbawiona smug oraz sprawia wrażenie naturalnej. Odpowiedni odcień uzyskuje się dzięki warstwowemu rozpylaniu środka. Im ciemniejsza karnacja, tym więcej warstw należy położyć. Środki używane do opalania nie uszkadzają naskórka, nie podrażniają go, nie uczulają. Co więcej głęboko nawilżają skórę, dbają o jej sprężystość i zapobiegaja jej starzeniu się.

Ostateczny efekt opalania natryskowego zyskuje się po 8 godzinach od zabiegu. Poza tym utrzymuje się on nawet do 14 dni. Możliwe jest, że efekty widoczne będą dłużej, jeśli uniknie się peelingów, zadba się o właściwe, codzienne nawilżenie skóry.