Gimnastyka korekcyjna wycofana ze szkół

Co drugie dziecko w Polsce ma wadę postawy, jednak od nowego roku zabraknie w szkołach zajęć gimnastyki korekcyjnej organizowanych w ramach tzw. godzin do dyspozycji dyrektora.

W trakcie godzin oddanych do dyspozycji dyrektora organizowane były w szkołach między innymi zajęcia gimnastyki korekcyjnej. MEN jednakże usuwa te godziny wprowadzając w zamian 2 godziny tygodniowo, które nauczyciel musi przepracować bez pobierania za nie dodatkowych pieniędzy. Od września zabraknie zatem w szkołach zajęć gimnastyki korekcyjnej, choć co drugie dziecko z Polsce ma wady skrzywienia kręgosłupa lub inne nieprawidłowości postawy. Nietrudno domyślić się, jakie reakcje wywołuje taka decyzja MEN wśród rodziców. Warto jednakże zastanowić się nad zasadnością przeprowadzania takich zajęć. Czy rzeczywiście tzw. „korekcyjne” niwelują wady postawy?

Otóż okazuje się, że nie wszyscy nauczyciele wychowania fizycznego wiedzą, jak powinna wyglądać gimnastyka korekcyjna przy konkretnych schorzeniach. Co więcej, gimnastyka oferowana w szkołach w ramach zajęć korekcyjnych poprawia co prawda ogólną sprawność dziecka, ale jej wpływ na korektę wad postawy jest niemalże zerowy. Sporty poprzedzane gimnastyką ogólnorozwojową oraz takie ćwiczenia jak joga czy tai-chi mogą w większym stopniu redukować wady postawy. Pewnym problemem wynikającym podczas zajęć korekcyjnych jest także konieczność wybrania ćwiczeń dla wszystkich uczestników. Kończy się na tym, że dziecko ze skoliozą wykonuje ćwiczenia na płaskostopie.