Lek na HIV coraz bliżej

HIV – czyli ludzki wirus niedoboru odporności – skutecznie niszczy układ immunologiczny człowieka. Jeśli osiągnie nad nim przewagę, powoduje AIDS. Lekarze są bliscy pokonania wirusa.

Lekarze wyróżniają dwa rodzaje wirusa niedoboru odporności – HIV1 i HIV2. Ten drugi zdecydowanie wolniej prowadzi do AIDS, dlatego bardziej niebezpieczny jest wirus HIV1. Naukowcy od lat prowadzą badania, które umożiwią opracowanie skutecznego leku tworzącego barierę dla niebezpiecznego wirusa – codziennie na świecie zaraża się nim ok. 16 tys. osób.

Okazuje się, że nie trzeba było szukać daleko. Człowiek lek przeciwko HIV ma w sobie. To białko – TRIM5, które daje wrodzoną oporność na wirusa. Jest ono jednak niedoskonałe, dlatego nie chroni człowieka w 100 procentach.

Inaczej u małp. Białko TRIM5-alfa, które mają małpy z gatunku Rhesus, działa według doskonalszego mechanizmu. W momencie zakażenia wirusem HIV, białko natychmiast zapobiega jego mnożeniu się. Tym samym daje szansę układowi odpornościowemu na zniszczenie wszystkich komórek wirusa. Co więcej, TRIM5 nie zawiesza swojej aktywności. W każdym momencie jest zdolne walczyć z komórkami wirusa.

Lekarze, którzy ustalili, w jaki sposób walka z wirusem odbywa się u małp są wiec już bardzo bliscy opracowania skutecznego leku dla człowieka. Tym bardziej, że wystarczy tylko zmodyfikować ludzkie białko TRIM5, udoskonalić je i upodobnić do tego, jakie mają zwierzęta. Zdobycie tak cennej wiedzy zapowiada więc rewolucję w medycynie w dziedzinie walki z HIV.