Tabletki na alkoholizm obiektem badań

Baklofen w leczeniu alkoholizmu

Uznaje się, że choroba alkoholowa jest nieuleczalna, ale można ją uśpić. Tradycyjną metodą walki z nałogiem jest terapia uzależnień, która pomaga wytrwać w abstynencji. Zbyt często jednak jest ona bardzo długotrwała i nie przynosi pożądanych efektów. W rezultacie wielu pacjentów ponosi fiasko i pogrąża się w kieliszku.

A gdyby wyobrazić sobie, że alkoholizm udaje się wyleczyć za pomocą pigułek? Terapia farmakologiczna mogłaby być prowadzona jak w przypadku innych chorób, np. cukrzycy czy nadciśnienia. Taki scenariusz jest już nie tylko w sferze marzeń, nieoficjalnie na świecie właśnie tabletkami leczy się uzależnienie, a kuracja ta odnosi bardzo pozytywne skutki. Przykładem jest lekarz kardiolog – Olivier Ameisen, który jest byłym alkoholikiem. Wyleczył się sam, na własną rękę stosując od dawna znany medycynie lek.

Baklofen, bo nim mowa, to lek, który powszechnie stosuje się w neurologii. Jego działanie polega na rozluźnianiu mięśni i wprowadzaniu ich w stan relaksu. Jest on jednym z naczelnych narzędzi wykorzystywanych w wyciszaniu stwardnienia rozsianego i innych schorzeń, którym towarzyszą stany spastyczne. Ameisen zastosował baklofen, jako lekarstwo na alkoholizm. Na swoim przykładzie dowiódł, że zastosowany w dużych dawkach środek, pozwala wyzwolić się z choroby, zupełnie zabijając chęć napicia się i zobojętniając się na napoje wysokoprocentowe. Tę sprawdzoną terapię farmakologiczną przedstawił w 2004 roku, w 2008 roku wydał książkę „Ostatnia szklanka”, która jest przewodnikiem dla ludzi uwikłanych w alkoholizm.

O baklofenie w terapii leczenia uzależnień dyskutuje się w środowisku lekarskim już od 2000 roku. Od 12 lat nie wykonano jednak znaczących badań na reprezentatywnej grupie badanych. Tym, co powstrzymuje przed badaniami są też względy bardzo prozaiczne. Przede wszystkim (gdyby udowodniły skuteczność leku) byłyby one poważnym ciosem w terapeutów uzależnień – popularność ich działalności zaliczyłaby spory spadek. Po drugie osłabłaby pozycja koncernów farmaceutycznych, które obecnie proponują zwalczające alkoholizm środki farmakologiczne.

Poważne testy kliniczne ruszyły dopiero w marcu tego roku. Choć była to tylko próba, jej wynik jest obiecujący. Dlatego zespół pod przewodnictwem profesora Philippe’a Jaury’ego już w maju przeprowadzi pierwszy eksperyment kliniczny na większą skalę. Badania potrwają rok, jeśli potwierdzą hipotezę Ameisena, szanse na wprowadzenie baklofenu do standardów leczenia alkoholizmu wzrosną.