Guma do żucia wraca do szkół

Dotychczas żucie gumy w szkole było przez nauczycieli postrzegane bardzo negatywnie. Teraz zaczyna się dostrzegać jego zalety. Gumę do łask przywracają niemieckie placówki oświatowe.

Wszystko wskazuje na to, że i w polskich szkołach zacznie się coś zmieniać. Śladem niemieckich nauczycieli, polscy również mogą dać zielone światło dla żucia. Oczywiście tylko tego z zamkniętą buzią.

Skąd taka zmiania? Przecież w podstawówce cały czas wpajano nam, że żucie gumy to przejaw złego wychowania i braku kultury. Nauczyciele dostrzegli jednak zalety, które ich zdaniem przewyższają wady. Okazuje się, że dzieci, które żują gumę są bardziej skoncentrowane na nauce, mają więc lepsze wyniki w nauce. Dodatkowo rozładowują w ten sposób stres towarzyszący klasówkom. Guma więc sprzyja uczeniu się, a przecież przede wszystkim o to chodzi w każdej szkole.

I to też chce propagować bawarski minister edukacji. To właśnie w Bawarii dzieci wręcz zachęcane są do żucia gumy o niskiej zawartości cukru. Poza jej zbawiennym działaniem na napięcie nerwowe, jest przydatna do higieny jamy ustnej. Szczególnie po drugim śniadaniu w szkole, kiedy dziecko nie jest skłonne do mycia zębów.

Minister edukacji w Bawarii przekonuje, że kwestię wprowadzenia gum do żucia skutecznie załatwiają odpowiednie reguły. Wbrew pozorom dzieci nie mają problemów z ich przestrzeganiem. Gumy nie sa przyklejane do krzesełek, a lądują w specjalnych pojemniczkach, w które zostały wyposażone ławki.