Rejestracja auta – będzie jeszcze gorzej

tablice rejestracyjne

freshoo.com (flickr)

Wiele wskazuje na to, że już wkrótce rejestrowanie samochodu będzie znacznie bardziej czasochłonne i skomplikowane niż dotychczas. Stanie się tak, jeśli w związku z wdrażaniem unijnych dyrektyw, Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców będzie musiała całkowicie przebudować swój system.

Jako, że zamiast korzystania z baz referencyjnych posiadanych do tej pory przez starostwa, dane o samochodzie będzie się pozyskiwało z wyciągów pochodzących ze świadectw homologacji wydawanych przez producentów samochodów, CEPiK nie będzie zdolny do przetwarzania tego typu informacji dostarczanych przez starostwa. W związku z tym, pozostaną dwa rozwiązania – albo będzie trzeba wstrzymać wydawanie dowodów rejestracyjnych do momentu, aż system CEPiK zostanie przebudowany, albo starostwa będą musiały przesyłać do centralnej ewidencji dokumenty w postaci papierowej, czekając następnie na odpowiedź w tej samej formie.

Bez względu na to, która opcja zostanie wprowadzona, pewnym jest, że oczekiwanie na dowód rejestracyjny będzie dłuższe. Nie wiadomo jedynie, jak bardzo wydłuży się proces wydawania dokumentu. MSW przyznaje, że gdyby zmodernizowano CEPiK, to można byłoby przyspieszyć prace, lecz jednocześnie, nie wiadomo, jak trwały byłby naprawiony system. Problem polega na tym, że w centrali zdarzały się już awarie, dlatego resort jest bardziej skłonny gruntownie ją przebudować.

Istnieje jednak nadzieja na to, że uda się tak formatować informacje przesyłane do centralnej ewidencji, by mogła ona odczytywać dokumenty. Mimo to, na razie nie wiadomo, czy będzie to możliwe, czy może okaże się, że część danych będzie odrzucana przez system. Pojawia się nawet pomysł, by w razie problemów urzędnicy ręcznie tworzyli bazy danych, które w przyszłości zostałyby połączone z przebudowaną ewidencją.

Wcześniej starostwa miały pełen dostęp do baz referencyjnych, w których znajdowały się wszystkie istotne dane dotyczące poszczególnych modeli samochodów. Wystarczyło, że przesłały je do centralnej ewidencji, a ta potwierdziła, że dane auto rzeczywiście istnieje. Poza tym, CEPiK sprawdzało, czy pojazd był już rejestrowany i czy przypadkiem nie jest kradziony. Jeśli wszystko było w porządku, centralna ewidencja informowała o tym starostwo, które mogło wydać nam dowód rejestracyjny.

The following two tabs change content below.

Daniel Kurylak

Daniel Kurylak (1976), z zawodu front end developer, z zamiłowania rowerzysta, kolekcjoner znaczków, warszawiak i internauta. Fascynują go nowe technologie oraz wszystko co związane z Internetem. Dni upływają mu na wykonywaniu zleceń, obserwowaniu tego, co się dzieje w sieci oraz pisaniu artykułów.

Ostatnie wpisy Daniel Kurylak (zobacz wszystkie)